No i doczekaliśmy się :) Były porządki, pieczenie ciast, wspólna drzemka z Małą, potem kolacja i.... Mikołaj! Kiedy wypatrywaliśmy Mikołaja przez okno, ten sprytnie podrzucił prezenty pod choinkę i uciekł.
Zosia dostała:
rękawiczki z jednym palcem ("O, PANI ANETA SIĘ UCIESZY!" - przedszkolanka prosiła, żeby dzieci miały rękawiczki z jednym...
Wieczorem, Zosia wykąpana, przebrana w piżamkę, układa swoją „BOBUCHĘ” i „KOJDEJKE” i przytula się do rodziców. W pewnym momencie prosi tatę, żeby jej zaśpiewał kołysankę o jeżyku. Zdziwieni poprosiliśmy ją, żeby powiedziała, co jest w tej kołysance, bo nie bardzo kojarzymy, o co chodzi. Na to Zosia: „PIEWA SIĘ TAK: LULAJZE JEZUNIU”
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów