No i doczekaliśmy się :) Były porządki, pieczenie ciast, wspólna drzemka z Małą, potem kolacja i.... Mikołaj! Kiedy wypatrywaliśmy Mikołaja przez okno, ten sprytnie podrzucił prezenty pod choinkę i uciekł.
Zosia dostała:
rękawiczki z jednym palcem ("O, PANI ANETA SIĘ UCIESZY!" - przedszkolanka prosiła, żeby dzieci miały rękawiczki z jednym...
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów