Dzisiaj mąż wraz z zespołem mieli zagrać kilka piosenek podczas festynu. Kiedy rano zastanawiali się nad repertuarem (w końcu nie każda szanta nadaje się dla dzieci), Zosia weszła i oznajmiła tonem nie znoszącym sprzeciwu, że ona śpiewa z nimi i że "USTALIŁA TO Z WOJTUSIEM" (basistą).
Po krótkiej naradzie postanowili dać Małej szansę i wpuścić ja na scenę. W końcu tekst zna, śpiewać potrafi, najwyżej się speszy i nie zaśpiewa.
Zosia spakowała swoją gitarkę i pojechaliśmy.
A jak wyszło? Ano tak (niestety, akustycy dali trochę ciała i Zosię słabo słychać):
http://www.youtube.com/v/jI-gtpYnTnw
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów
Super :) naprawdę. Odważna bestia:)