Notki w archiwum:

sierpień27

Festyn Organizacji Pozarządowych - galeria

dodano: 27 sierpnia 2011 przez czowgi


Zdjęcia z "koncertu" 



sierpień27

Jestem weterynarzem

dodano: 27 sierpnia 2011 przez czowgi


Kupiłam Zosi w Ikei taki fajny zestaw dla małego weterynarza - w miękkiej teczce ułożone plastry, kołnierz, bandarz, termometr i strzykawka (wszystko pluszowe, bardzo ciekawa zabawka). Od tego czasu okazało się, że wszystkie zwierzątka - maskotki w naszym domu są chore i trzeba je leczyć (na szczęscie szybko dochodzą do zdrowia, po kuracji plastrami i cukierkami). Dziś wieczorem...



sierpień27

Rozmowy z babcią

dodano: 27 sierpnia 2011 przez czowgi


Ostatnio sporo czasu spędzam u mojej mamy - ja pisze pracę, a Zosia bawi się z babcią. Uwielbiam, jak Mała rozmawia z babcią. Zosia generalnie woli chodzić na bosaka. W domu często jej na to pozwalam, z resztą, ja też tak wolę chodzić, więc co jej będę zabraniać. Moja mama zapytała ostatnio Zosię, dlaczego chodzi na bosaka i nie chce założyć kapci. Na to Zosia:...



sierpień27

Bączek

dodano: 27 sierpnia 2011 przez czowgi


Zosia ma zwyczaj informować towarzystwo o puszczanych bączkach. Więszkość osób to bawi, ale staramy się z mężem powoli tępić ten zwyczaj. Kiedyś tatuś zaczął tłumaczyć Małej, że to nieładnie tak mówić o bączkach i co by było, gdyby to on puścił bąka i powiedział o tym. Na to nasze dziecię odpowiedziało: "ZDMUCHNĄŁBYŚ MNIE" 



sierpień27

Festyn Organizacji Pozarządowych

dodano: 27 sierpnia 2011 przez czowgi


Dzisiaj mąż wraz z zespołem mieli zagrać kilka piosenek podczas festynu. Kiedy rano zastanawiali się nad repertuarem (w końcu nie każda szanta nadaje się dla dzieci), Zosia weszła i oznajmiła tonem nie znoszącym sprzeciwu, że ona śpiewa z nimi i że "USTALIŁA TO Z WOJTUSIEM" (basistą). Po krótkiej naradzie postanowili dać Małej szansę i wpuścić ja na scenę. W...



sierpień26

na placu zabaw

dodano: 26 sierpnia 2011 przez czowgi


Wczoraj wieczorem pojechałam z Małą na duży plac zabaw, żeby mogła się wyszaleć. Mają tam kilka zjeżdżalni, piaskownic, huśtawek, drabinek, lin itp... Raj dla dzieci w każdym wieku i każdym temperamencie. W pewnym momencie Zosia postanowiła dołączyć do chłopaków kręcących się na karuzeli. Szalała z nimi chyba piętnaście minut. W pewnym momecie dzieciaki podniosły...



sierpień26

gdy kota nie ma....

dodano: 26 sierpnia 2011 przez czowgi


Mąż wyjechał na tydzień do Warszawy i zostałyśmy same w domu. Jako, że muszę skończyć pisać pracę, a Zosia nie chodzi do żłobka, jeżdżę do mamy. Mała zajmuje się ganianiem kotów, babcia - ganianiem Zosi, żeby dała kotom spokój, a ja mogę względnie spokojnie pisać. W domu jesteśmy wieczorem i wtedy ja zaczynam szaleć - przestawiamy meble, przy okazji segregując...



sierpień15

miejsce w stadzie

dodano: 15 sierpnia 2011 przez czowgi


W nocy Zosia spała w swoim łóżeczku (ostatnio zaczęła samodzielnie zasypiać i nie przychodzi do nas), wcześnie rano słyszałam przez sen, że płacze. Obudziłam męża i kazałam mu przenieść Małą do nas, żeby ją przytulić, ale Zosia zaczęła jeszcze bardziej płakać, więc ją zostawiliśmy. Potem spała spokojnie. Gdy rano obudziła się i oprzytomniała, stanęła w...



sierpień15

zlote myśli

dodano: 15 sierpnia 2011 przez czowgi


Genialna obserwacja naszej córeczki: :KOTEK MA FUTEJKO, PIESEK MA FUTERKO, ZWIEZĄTKA MAJĄ FUTEJKO I TATUŚ MA FUTEJKO" (mąż jest owłosiony na klacie)



sierpień15

nowe wcielenie naszego dziecka

dodano: 15 sierpnia 2011 przez czowgi


Od kilku dni Mała każe na siebie mówić "MOTYLDA". Chyba jej chodziło o Matyldę. Podczas obiadu przypomniała sobie o metalowej skarbonce - kaczuszce, zamykanej na kluczyk. Poprosiła o kluczyk, ja jej znalazłam, a tu nagle Zosia płacze. W końcu udało mi się z nią doadać. Mówiła coś o niebieskim przekręcanym kluczyku. Przypomniałam sobie, że kiedy bawiła się...



sierpień15

do babci

dodano: 15 sierpnia 2011 przez czowgi


W sobotę przyjechali moi rodzice. Tata pomógł nam zrobic kilka napraw w domu, mama siedziała z Zosią. W pewnym momencie Zosia oświadczyła, że "MUSĘ JECHAĆ JUTJO DO BABCI NA ZIUPE POMIDOJKOWĄ, ZEBY SIĘ W KOŃCU NAJEŚĆ"



sierpień11

nowe hobby

dodano: 11 sierpnia 2011 przez czowgi


Od czasów wyjazdu do Władysławowa, Zosia zasmakowała szaleństw na trampolinie. Niestety, w Gdańsku tego typu atrakcji nie jest za dużo, a wstęp do nich słono kosztuje. Na szczęście mamy dwa wielkie sklepy sportowo - turystyczne (nazwy nie powiem, nie będę robić  im reklamy), gdzie można bez problemu testować sprzęt, zanim się go kupi. Jeździmy więc tam co dwa dni,...



sierpień11

wózek motywator

dodano: 11 sierpnia 2011 przez czowgi


Kiedyś, dawno temu, za złotówkę kupiłam na allegro gondolkę od wózka wiklinowego. Miałam ambicję przywrócić wózkowi dawną świetność, więc zaczęłam szukać kółek, żeby zmontować podwozie. Do poszukiwań przyłłączył się mój ojciec, nawet odwiedził parę sklepów budowlanych, ale pasujących kółeczek nie znalazł. Potem temat umarł śmiercią naturalną i gondolka...



sierpień11

praca w kościele?

dodano: 11 sierpnia 2011 przez czowgi


Pojechałam z koleżanką robić zdjęcia, a Zosia została z jej Agatką i babcią. Gdy wróciłyśmy, Zosia poinformowała nas, że: "IDĘ DO PJACY, WEZMĘ KUPIĘ BJULKO I PÓJDĘ DO KOŚCIOŁA PJACOWAĆ" O co jej chodziło, nie wiemy, nie mam pojęcia, skąd jej się wziął kościół...



sierpień2

bajka na dobranoc

dodano: 2 sierpnia 2011 przez czowgi


Dawno, dawno temu, na dalekiej północy mieszkał sobię Święty Mikołaj. Jego dom położony był w lesie, w którym cały rok panowała zima. Mikołaj zajmował się przygotowywaniem prezentów dla dzieci, które to prezenty później rozwoził. Nie był sam - pomagały mu elfy - małe ludziki ze śmiesznymi uszkami. Mikołaj razem z elfami przez cały dzień pracowali ciężko w...



sierpień2

kolejny wyjazd - weekend w Wygoninie

dodano: 2 sierpnia 2011 przez czowgi


Tydzień po powrocie z obozu znowu wyjechaliśmy - tym razem na plener fotograficzny do Wygoninia. Pojechała też nasza przyjaciółka z córeczką - Agatką. Dziewczynki albo się razem bawiły, albo kłóciły, chodziliśmy na spacery. Gdy wybraliśmy się na małą plażę nad jeziorem, dziewczynki w kaloszach bawiły się w podlewanie lasu. W pewnym momencie Zosia zupełnie niespodzianie...



sierpień2

koniec obozu

dodano: 2 sierpnia 2011 przez czowgi


Pod koniec obozu zrobiło się troszkę nerwowo, studenci nieźle namieszali. Nie przeszkodziło nam to ani trochę i dwa dni przed zakończeniem obozu wypłynęliśmy na Zatokę Pucką. Prognoza była całkiem niezła, miało trochę wiać, bez deszczu, ale niebo całe w chmurach. Niestety, to była tylko prognoza. Gdy już wypłynęliśmy, nagle zaczęło mocniej wiać (a jednak jest...