Notki w archiwum:

lipiec24

Koniec obozu

dodano: 24 lipca 2010 przez czowgi


Końcówka obozu była tak intensywna, że  nie miałam czasu nic napisać. No to w skrócie: - podczas wycieczki w rezerwacie przyrody Zośka widziała konika polnego ("HOP!") i kilka motyli, które machały skrzydełkami (śmiesznie to pokazuje, szczególnie, że jeszcze nie potrafi zsynchronizować ruchów rączek). - do nowych słów (tych, co mi zostaly w głowie) należy...



lipiec22

Hej, ho, żagle staw!

dodano: 22 lipca 2010 przez czowgi


No i udało nam się! Kapok w końcu się przydał - była wycieczka jachtem po Zatoce. Zośka, zabezpieczona, znalazła się na jachcie typu puck (p. zdjęcia) i zaczęła się jej pierwsza "morska" przygoda. Pierwsze wrażenie - "BUJU BUJU", czasem jacht robił "OPA OPA" i chlapał. Spodobało jej się. Nawet zbytnio nie przejmowała sie przechyłami (przy...



lipiec19

- Co robi foczka? - AKUKU!

dodano: 19 lipca 2010 przez czowgi


Dziś rano pojechaliśmy do Helu, do fokarium. Wzięłam sobie za punkt honoru pokazać Zosi w tym roku foczki i dopięłam swego. 40 minut autobusem (pociąg nie dojechał, ku zmartwieniu Zośki - "CIUCIU"), potem szybko do fokarium, bo zbliżała się godzina karmienia. Udało nam się zająć miejsce z widokiem na "plażę" fok, więc super. Zośka nawet wykazywała żywe...



lipiec18

Kolejnych dokonań kilka

dodano: 18 lipca 2010 przez czowgi


* Przedwczoraj zrobiliśmy sobie romantyczną wycieczkę (w trójkę, oczywiście) do portu oglądać zachód słońca. Mieliśmy cichą nadzieję, że Zośka, zmęczona ciężkim dniem, padnie i będziemy mogli spokojnie sobie spędzić wieczór. Owszem, siedziała spokojnie w wózku do czasu, gdy zaczęliśmy iść wzdłuż kutrów i statków wycieczkowych, a wokoło nie biegały dzieci...



lipiec15

buju buju na Bałtyku

dodano: 15 lipca 2010 przez czowgi


O dmuchanym jelonku już opowiadałam ("OPA OPA"). Kupiony został głównie do zabawy w wodzie, więc zabieramy go nad morze. Zośka zabawy na plaży uwielbia, a w szczególności "BABI". Do wody wbiega z piskiem radości. Zabawy z jelonkiem miały swój bardzo trudny początek. Po chwili bujania na wodzie Mała po prostu z niego spadła. Mimo, że skończyło się to...



lipiec14

Szanteczka tancereczka

dodano: 14 lipca 2010 przez czowgi


Ostatnio (chyba dzięki żłobkowi) ulubioną piosenką Zośki jest "Żagle staw", która pochodzi z albumu szantowego nagranego specjalnie dla dzieci i z udziałem dzieci. Co chwilę każe sobie to puszczać, tańczy i zaprasza wszystkich do wspólnej zabawy. Jak mi sie uda to nagrać, to wstawię. :)



lipiec14

NANIO, AM AM, ANIA!!!!

dodano: 14 lipca 2010 przez czowgi


Wczoraj podczas zakupów z ciocią Anią zachciało nam sie loda. Kupiłyśmy - ja rożka, a Ania na patyku w czekoladzie. Zośka dwa razy ode mnie wzięła loda, po czym zauważyła, co ma Ania i mój rożek przestał być smaczny (a był dokładnie w tym samym smaku), i tylko wołała: "AM, AM, ANIA, ANI!!!" I biedna Ania co chwilę musiała oddawać część loda z dużą ilością...



lipiec14

Mały spylacz i super bunt

dodano: 14 lipca 2010 przez czowgi


Cały wczorajszy dzień spędziłyśmy z ciocią Anią ("ANIA, ANI"). Po drzemce i największym upale poszłyśmy na zakupy, a potem na plażę robić "BABI". Niestety, zabawa trwała krótko, bo szybko nadciągnęły czarne chmury i uciekłyśmy godzinę wcześniej do baru na obiad. Nawet przebrałyśmy się pod bezpiecznym dachem. Ania zamówiła naleśnika z kurczakiem i...



lipiec12

Wszyscy panowie to Teletubisie

dodano: 12 lipca 2010 przez czowgi


Nie wiadomo, czemu, ale do prawie wszystkich naszych panów Zośka woła "HEJO" i macha, jak Teletubisie. Oczywiście każdy odmachuje naszej małej gwieździe, więc tak już zostało. A już nie daj Boże, jak któryś nie pomacha. Najpierw jest bardziej natarczywe "HEJO", potem Jeszcze Bardziej Natarczywe "HEJO", potem Niecierpliwe "HEJO", a na koniec...



lipiec12

BABII, MANI, MAN!

dodano: 12 lipca 2010 przez czowgi


Wczoraj poszliśmy całą trójką nad Zatokę, do ośrodka Małe Morze. Niecała godzinka spaceru (upał, upał, upał - na szczęście duża część trasy w lesie), Zośka po drodze padła, to mieliśmy czas, żeby usiąść i porozmawiać. Mała coraz lepiej tu śpi i wraca do normalnego trybu dnia. Potem oczywiście BABI na plaży - kopanie jeziorka, noszenie wody, PATI, SZYSZA, KAMI...



lipiec11

Upalnego dnia koniec

dodano: 11 lipca 2010 przez czowgi


W dzień dzisiaj było tak gorąco, że z Zośką zostaliśmy w budynku. W świetlicy zawsze jest dużo przyjemniej niż na dworze, a dziś i tu było paskudnie – mimo pootwieranych wszystkich okien nie było przewiewu i każdy cierpiał. Na szczęście pod wieczór upał zelżał i po obiedzie wybraliśmy się z Malutką na plażę. Najpierw były „BABI”, potem zabrałam ją do wody,...



lipiec11

Obozu dzień kolejny

dodano: 11 lipca 2010 przez czowgi


  Mała już oswoiła się ze wszystkimi. Już są „CIOCI”, są „MANI” (pani), są „MAN” (pan), rano schodzimy „DADUUU” (na dół, ale również oznacza to chodzenie po schodach do góry, więc podejrzewam, że oznacza to chodzenie po schodach), zwykle jedynym tolerowanym obuwiem są „KAPKI” (czerwone klapki, kupione na jednym ze...



lipiec8

Ale miałyśmy ranek!!

dodano: 8 lipca 2010 przez czowgi


W nocy Zośka oczywiście wylądowała u mnie w łóżku (ale już świtało, więc nie jest źle). Rano wyszłam na moment do łazienki, a wracając zgarnęłam Małą, która poszła mnie szukać z łopatką w rączce. Jako, że miałyśmy aż pół godziny do pobudki, postanowiłam jeszcze się zdrzemnąć. Mała się wtuliła (łopatkę nadal trzymała w rączce) i tak zasnęłyśmy....



lipiec8

Obozu dzień drugi

dodano: 8 lipca 2010 przez czowgi


Wczoraj rano obudziłam się z Zośką w łóżku. Nie pamiętam, żebym ją w nocy do siebie brała, ale cóż… bywa i tak. Chciałam ją przenieść do łóżeczka i to był mój błąd, bo rozpoczęła się Ogólnonarodowa Histeria przez Sen. Jak ją obudziłam, to się uspokoiła i zaczęła grzecznie bawić się dmuchanym jelonkiem, kupionym dzień wcześniej...



lipiec5

Wyjazd daleko stąd

dodano: 5 lipca 2010 przez czowgi


W końcu mamy lipiec! Dostałam cały miesiąc wolnego (pod warunkiem napisania artykułu, ale to już najmniejszy problem). Od dzisiaj siedzimy we Władysławowie (tłumy :-( i wszędzie disco polo!!!!) ze studentami. Jestem czymś w rodzaju opiekuna naukowego, a Zośka czymś w rodzaju lokalnej gwiazdy (maskotki obozu, jak kto woli). Dzisiaj miałysmy ciężki dzień - rano pobudka przed 6,...



lipiec5

przeprowadzka

dodano: 5 lipca 2010 przez czowgi


  W lipcu Zosia ma urlop – żłobek jest nieczynny. Ostatnie dni Mała siedziała tam nawet 9 godzin – my w tym czasie szykowaliśmy mieszkanie, do którego się przeprowadzaliśmy (udało nam się załatwić mieszkanie służbowe teraz podlegające pod akademik). W końcu będziemy żyć normalnie, bez ciągłego przestawiania różnych rzeczy z miejsca na miejsce. Całe to...



lipiec5

zakończenie roku w żłobku

dodano: 5 lipca 2010 przez czowgi


Był festyn i wieeeelka zabawa - zdjęcia poniżej: