Dziś w nocy Zosia spała całkiem przyzwoicie (o dziwo, zasnęła w "normalnej" pozycji, czyli z głową na poduszce), dopiero o szóstej obudziła ją mokra pielucha i pragnienie. Po zaspokojeniu jej żądań jeszcze chwilę się potuliła i jakoś tak wyszło, że wróciła do siebie spać (jak zasypiałam, to była jeszcze do mnie wtulona). Wcześnie rano, czyli ok. 8:30 obudził...
Zośka lubi jeździć do swojej babci - mojej mamy. Ma powód, a właściwie trzy - koty ("łoł-łoł"). Jak na razie, to żyją w zgodzie i nie wchodzą sobie w drogę. Kocur po prostu ucieka na lodówkę, stara kotka znika (czasem nie wiadomo, gdzie jest, tak się chowa), a najmłodsza kotka "przyjaźni się" z małą. Polega to na wspólnych zabawach - Zosia coś rzuci,...
Powoli nam się poszerza słownictwo. Już ładnie mówimy "papa", na kuchenkę, kaloryfer i kubki z herbatą "śśśś" (bo gorące), już odróżniamy kota i psa od krowy (jedno jest "łoł-łoł" a drugie "mmmmmu". Czyli w tej chwili zwierzęta dzielą się na "łoł-łoł" i "mmuu" (ta druga grupa jest bardzo liczna - konie, kozy,...
Dzisiaj poszłyśmy z Zosią do lekarza - mała wczoraj dość nieszczęśliwie upada i rozbiła sobie oko. Na szczęście wszystko jest w porządku, skończyło się na krwiaku na powiece. Wygląda paskudnie, ale cóż.... kto nie chodzi, ten nie upada. W gabinecie oczywiście zrobiła awanturę na widok stetoskopu (chyba jej kupię stetoskop, żeby się z nim oswajała, bo przez jej wrzaski...
Powolutku zaczynają się u naszej Zosi zabawy w naśladowanie świata dorosłych. Od kilku tygodni notorycznie zabiera mopa albo miotłę z łazienki i próbuje nimi sprzątać (co wygląda komicznie biorąc pod uwagę fakt, że kij jest prawie dwa razy większy od niej). Ostatnio musi sama wynosić pieluszki do śmieci, za co należą się brawa. Mała sprzątaczka :) W banku jak byliśmy...
Jestem wzruszona. Narysowałam Zosi kotka i ona wiedziała, że to kot ("łoł-łoł"), pokazała, gdzie kotek ma uszy, gdzie nos itd... A ja przecież nie umiem ładnie rysować!
Dzisiaj musiałam na moment skoczyć na uczelnię. A że koło w wózku się zepsuło (poszła dętka, która mimo łatania nadal puszcza powietrze), musiałam się zdecydować na inny środek transportu...
Ucho uchem - powoli mała dobrzeje, ale mamy mnóśtwo spraw do załatwienia - wizyta u dentysty (moja i Zośki), usg i kontrola po chorobie. Do szukania stomatologa dziecięcego zbierałam się "tylko" dwa miesiące. W końcu się wzięłam i zapisałam Zośkę do dentysty na kotrolę do tej samej babki, do której ja chodzę (sama zaproponowała, że zbada małą). Żeby...
No i u lekarki niespodzianka - wysypka od antybiotyku (odstawiamy), biegunka to sprawa chorobowa, a całość uzupełnia własnie rozpoczynająca się infekcja ucha prawego. Zośka łapie się za uszko, ale nie płacze (w dzień, bo w nocy mamy kilka pobudek i problem z uspokojeniem małej). Szczęście w nieszczęściu, że to dopiero początek i że mała uwielbia dostawać lekarstwa z...
Gorączka wczoraj ustąpiłą, ale musieliśmy niestety włączyć antybiotyk i mała dostała wysypki. Chyba od niego, bo to raczej nie jest żadne uczulenie. A wyczytałam, że taki może być jeden ze skutków ubocznych. Jutro i tak muszę się przejść do lekarza, więc pogadam o tym też. Biegunka wciąż taka sama, a zamiast gorączki mamy osłabienie - ok. 35,8 - 36,3 . A teraz...
No to się mała doigrała. Najpierw małe sąsiadki dostały kataru, potem mnie rozłożyło i właśnie skończyłam antybiotyk, a od dwóch dni Zośka gorączkuje, gardło rozpalone, marudzi :(. Wczoraj lekarka powiedziała, że jak tak wysoka gorączka do dziś nie zejdzie, trzeba wziąć antybiiotyk. No i w nocy było bez zmian - 39,5C, oczywiście tak marudziła (z resztą, co tu...
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów